7 maja 2010. - narodowa histeria

Nie bedzie to dolaczenie do tej ogolnonarodowej histerii zwiazanej z katasrtrofa w Smolensku. Bedzie to moje zdanie na temat szans jakie mozemy zaprzepascic. Narod rosyjski jak kazdy narod slowianski jest narodem przyjaznym dla innyc nacji. To prawda niezaprzeczalna. Jesli w dziejach naszych krajow rodzily sie objawy nienawisci to udzial w nich brali jedynie nasi i ich wodzowie nasza i ich wladza i jej poplecznicy. Oni tworzyli i podsycali te nienawistne nastroje. W imie wlasnych interesow. Wciagajac w to narod. I co zalosne, w znacznej czesci im sie to udawalo. Wobec przyjaznych gestow wladz Rosji ludzie kosciola i wladzy bedacej w opozycji znowu zaczynaja podsycac nienawisc do rosjan. Nie dam sie na to nabrac i mam nadzieje, ze nikt z Was rowniez nie bedzie sie na to pisal. Bo uwazam ich za moich przyjaciol. Dali tego przyklad w czasie tej tragedii. I tylko chorobliwie nienawidzacy wszystko czlowiek moze tego nie dostrzegac. A takich niestety w naszym spoleczenstwie nie brakuje. Wstyd mi za nich i zal mi ich jednoczesnie. Zal mi rowniez tych, ktorzy w najblizszych wyborach beda na nich glosowali. Po prostu jest mi ich zal. Ale jak mawial moj ojciec:"Czym bardziej glupszego w zyciu spotkasz, tym bardziej badz dla niego wyrozumialym". Ja wole bardziej kochac jak nienawidziec. Z nienawisci to tylko choroby wszelakie - jak mawiala babka Kunegunda.

22 kwietnia 2010. - wiosna?

A wiosny jak niema tak niema. Trudno, poczekamy. Rower mi rdzewieje, trzeba by przy nim troche popracowac. Moze jutro sie zabiore za to. Moze. Napewno sie zabiore. Jutro.

18 kwietnia 2010. - czy to cos zmieni?

Powszechnie sie mowi, ze konczace sie wlasnie uroczystosci pogrzebowe naszego Prezydenta przyniosa zmiane naszych zachowan, wzajemnego odnoszenia sie do siebie. Dotyczy to glownie politykow bo dla nas szarej masy ta smierc niczego do naszego zycia nie wnosi. Zycie toczy sie dalej. Dalej mamy te same problemy, radosci i smutki. Nic nas nie zmieni bo tacy juz jestesmy. I jesli ktos mysli, ze zmienia sie nasi polityty, to jest w absolutnym bledzie. Zreszta juz najblizszy czas pokaze.
Zal mi tych wszystkich ktorzy zgineli. Zal mi ich chociaz nikogo z nich blizej nie znalem.

13 kwietnia 2010. - koniec monotematycznej TV

W mojej naiwnej glupocie wydawalo mi sie, ze jakis czas uszanujemy osoby ktore odeszly od nas tak tragicznie. Uszanujemy poprzez powstrzymanie sie od wykorzystania ich smierci do swoich, politycznych celow. Wstrzymamy sie chociaz na krotko od obrzucania sie blotem, od wzajemnych podejrzen, oskarzen czyli calej tej znanej nam dobrze z TV i radia szczekaniny.
Nic bardziej mylnego.
No i zaczyna sie. Ze to niby ruskie specjalnie trwe kolo lotniska podpalily, zeby nasi piloci nic nie widzieli w dymie, a ze to wieza z lotniska zamiast po rusku to po angielsku z pilotami rozmawiala a oni jak wiadomo nie sa w tej materii silni. A to ze zastepujacy Pana Prezydenta Pan Marszalek powolal szefa kancelarii bez spolecznej konsultacji, bez zapytania opozycji a nawet nikogo sie nie pytal tylko sobie powolal. A ze to PO nic nie mowi i cos w tym musi byc. Widac winni sa.
Narazie puki co to ataki sa takie delikatne, z flanki, takie badajace co i gdzie by tu dziabnac. Ale juz jestesmy gotowi do ataku.
Bo taka nasza polska, wredna natura. Ot co./p>

12 kwietnia 2010. - stolek

Trudno jest wytlumaczyc pewne nastroje w ktore popadamy od czasu do czasu. Ostatnio brak mi motywacji. Rowniez w pracy. A ladnie sie zapowiadalo. Zbyt ladnie. Mielismy robic to co lubie. Na pozytek mojej firmy, przede wszystkim. Zdawalo sie, ze dajemy to co oczekuja. Wystarczy jednak, ze z drugiej strony ktos traca stolek na ktorym siedzimy i w jednej chwili zmieniamy zdanie. Ja nie, ale on tak. Ma prawo. Blizsza koszula cialu. I strach, ze spadnie ze stolka.Ale .... zreszta moge robic wszystko. To tez. Byle placili. Stad lenistwo. To chyba najbardziej wlasciwe co powinienem teraz robic. Tez przyjemne zajecie.

Top of the page | Blog index page | Home page

  • Right here, right now